All posts by Horrorek

Istota Doskonała – horror o wampirach

„Istota doskonała” to film nietypowy, ambitny i wyraźnie wyróżniający się na tle klasycznych horrorów o wampirach. Produkcja łączy elementy grozy, kina noir i steampunku, tworząc oryginalny, choć momentami nierówny świat przedstawiony. To kino, które bardziej intryguje klimatem i pomysłem niż samą akcją, ale dzięki temu potrafi zapaść w pamięć.

istota doskonała wampiry

Akcja rozgrywa się w alternatywnej rzeczywistości, w której wampiry – nazywane tu „Braćmi Krwi” – są czczone niczym anioły i stoją na straży porządku społecznego. Gdy jednak jeden z nich zaczyna brutalnie mordować ludzi, miasto pogrąża się w strachu, a wiara w istoty uznawane dotąd za doskonałe zostaje wystawiona na próbę. Do śledztwa zostaje przydzielony detektyw wraz z młodym wampirem, który sam zaczyna kwestionować swoją naturę.
Scenariusz porusza tematy upadku autorytetów, religijnej wiary oraz cienkiej granicy między zbawieniem a potępieniem.

Film nie epatuje brutalnością, ale potrafi być mroczny i niepokojący. Ataki wampira są krwawe, a świadomość, że zagrożenie pochodzi od istoty uznawanej za świętą, dodaje całości dodatkowego ciężaru. Groza budowana jest poprzez kontrast pomiędzy wizerunkiem aniołów, a ich prawdziwą, drapieżną naturą.

Najmocniejszą stroną „Istoty doskonałej” jest klimat. Miasto spowite mgłą, industrialna architektura, półmrok i religijna symbolika tworzą ponury, niemal apokaliptyczny nastrój. Film sprawia wrażenie sennego koszmaru, w którym świat powoli rozpada się pod ciężarem własnych kłamstw i iluzji.

Dougray Scott w roli detektywa wypada przekonująco, a Saffron Burrows nadaje filmowi dodatkowej tajemniczości. Realizacja stoi na przyzwoitym poziomie, choć widać ograniczenia budżetowe. Scenografia i kostiumy skutecznie budują steampunkowy charakter świata, a zdjęcia podkreślają jego mroczny, industrialny ton.

Czy warto obejrzeć?

Istota doskonała” to film dla widzów szukających czegoś innego niż klasyczna opowieść o wampirach. To produkcja nierówna, ale pełna ciekawych pomysłów, klimatu i oryginalnych rozwiązań fabularnych. Jeśli cenisz nietypowe wizje, mroczne światy i historie o upadku ideałów, ten seans może okazać się intrygującym doświadczeniem.

Surowy, mroczny „Amityville Horror” (1979)

Czas na absolutny fundament gatunku „haunted house”. „Amityville Horror” (1979) to film, który sprawił, że całe pokolenie zaczęło z niepokojem spoglądać na charakterystyczne, półkoliste okna na poddaszach.
Muszę przyznać, że ten film ma w sobie ten specyficzny, gęsty klimat kina lat 70. – powolny, duszny i oparty na narastającym poczuciu, że dom to nie schronienie, ale drapieżnik, który powoli trawi swoich mieszkańców.

amitywille

Rodzina Lutzów wprowadza się do pięknej posiadłości przy 112 Ocean Avenue. Dom jest podejrzanie tani, ponieważ rok wcześniej doszło w nim do makabrycznego morderstwa – syn zastrzelił całą swoją rodzinę. George (James Brolin) i Kathleen (Margot Kidder) ignorują ostrzeżenia, ale już po kilku dniach „dom” zaczyna się o nich upominać. George staje się agresywny i wiecznie zmarznięty, a dzieci zaczynają rozmawiać z „niewidzialnymi” przyjaciółmi o czerwonych oczach.

To produkcja ikoniczna pod względem obrazowania grozy. Scena z księdzem (Rod Steiger) atakowanym przez chmarę much czy czarna substancja wypływająca ze ścian to momenty, które na stałe weszły do kanonu horroru. Film nie potrzebował armii potworów – wystarczyły mu muchy, zimno i poczucie, że za ścianą czai się coś pierwotnego.

To, co robi tutaj James Brolin, to świetna zapowiedź tego, co rok później pokazał Jack Nicholson w Lśnieniu. Obserwowanie, jak z kochającego ojca zmienia się w bladego, wiecznie rąbiącego drewno szaleńca z siekierą, wywołuje autentyczny niepokój. Jego metamorfoza fizyczna – sine cienie pod oczami, pot i ogólne zaniedbanie – świetnie oddaje wpływ, jaki dom ma na jego psychikę.

Siłą tego filmu zawsze była otoczka prawdziwej historii rodziny Lutzów. Nawet jeśli dzisiaj wiemy, że większość tych wydarzeń była mocno podkoloryzowana (lub po prostu zmyślona), w 1979 roku ta świadomość paraliżowała widzów. To właśnie ten film sprawił, że małżeństwo Warrenów stało się celebrytami świata zjawisk nadprzyrodzonych.

Film oferuje niezwykle ciężką i klaustrofobiczną atmosferę, w której domowa sielanka zostaje powoli zastąpiona przez narastający obłęd i fizyczny chłód. Produkcja jest przesączona ikonografią grozy lat siedemdziesiątych, stawiając na sugestywne obrazy, takie jak czerwone oczy w oknie czy oszalałe roje much, które atakują bez ostrzeżenia. Pod względem psychologicznym obraz stanowi przerażające studium rozpadu rodziny, gdzie nadprzyrodzone siły stają się katalizatorem agresji i szaleństwa głównego bohatera. Całość dopełnia niepokojąca, niemal sakralna ścieżka dźwiękowa, która sprawia, że każda scena w ciemnych korytarzach posiadłości wywołuje u widza dreszcz niepewności i autentycznego lęku przed tym, co kryje się w piwnicy.

Werdykt: Nieśmiertelny król nawiedzonych domów
„Amityville Horror” to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, skąd wzięły się schematy współczesnych hitów w stylu Obecności. Choć tempo filmu z dzisiejszej perspektywy może wydawać się niespieszne, to właśnie ta powolna erozja normalności sprawia, że finał jest tak satysfakcjonujący. To surowe, mroczne i pozbawione taniego efekciarstwa kino, które udowadnia, że najskuteczniejszy strach to ten, który wkrada się do Twojej sypialni i nie pozwala Ci zasnąć we własnym łóżku.

Zombie Express – Train To Busan – Boo-san-haeng

Koreański horror Zombie Express w bardzo ciekawy sposób przedstawia wybuch epidemii zamieniającej ludzi w zombi. Pracownik korporacji Seok Woo jest tak bardzo pochłonięty pracą, że zaniedbuje swoje relacje z córką, którą opiekuje się po rozwodzie z żoną. W czasie podróży super szybkim pociągiem ze swoją małą córeczką do byłej żony mieszkającej w Busan zaczynają się dziać niepokojące rzeczy. Cały kraj pogrąża się w coraz większym chaosie, dochodzi do zamieszek i gwałtownych starć z policją. Niespodziewanie w pociągu pojawia się osoba zarażona tajemniczą chorobą, która błyskawicznie przeistacza się w żądną krwi bestię. Pociąg staje się miejscem krwawej jatki. Przeżycie pasażerów będzie zależało od szczęścia, determinacji i poświęcenia. Dla Seok Woo, młodego ojca będzie też drogą odkupienia i odnalezienia własnego człowieczeństwa, które zatracił oddając się pracy.

Opinia Straszne Horrory

Train To Busan jest jednym z lepszych filmów w swoim gatunku. Drastyczne elementy epidemii zombie w połączeniu z głębszym przekazem powodują, że nie jest tylko nudną krwawą jatką.
Film trzyma w napięciu od pierwszych minut, akcja toczy się dynamicznie, historia jest bardzo ciekawa i zaskakuje do samego końca seansu. Zombie w filmie są istotami szybkimi, potwornie niebezpiecznymi i trudnymi do pokonania. Sceny walk, pościgów i ucieczek są niezwykle realistyczne i zapierają dech w piersiach.
Zombie Express zdecydowanie warto polecić nie tylko fanom horrorów. Jest to doskonale zrealizowana produkcja na najwyższym poziomie.  Film jako całość jest kapitalny i na długo zostaje w pamięci.
Continue reading Zombie Express – Train To Busan – Boo-san-haeng