Category Archives: Filmy Horror

Wampiry i wiedźmy w filmie Mroczne Cienie


Mroczne Cienie – Wampir Barnabass w wyniku intrygi wiedźmy zostaje uwięziony na 200 lat. W latach 70, w czasie prac budowlanych Barnabass wydostaje się z trumny i wraca do rodzinnego domu, gdzie spotyka dalekich krewnych. Wampir postanawia odbudować rodzinną fortunę i pokonać mściwą czarownicę.

Opinia Straszne Horrory

Mroczne Cienie w reżyserii Tima Burtona to horror komediowy, w którym główne role grają Johnny Deep, Michelle Pfeiffer i Eva Green. Jest to lekki, zabawny film w gwiazdorskiej obsadzie gwarantujący widzom ciekawą rozrywkę. Nie jest to horror, który ma nas przerazić, ale raczej zabawna i miejscami groteskowa opowieść z dreszczykiem pełna duchów, wampirów i wiedźm, która przypomina mroczną baśn. Mocnym punktem filmu jest ścieżka dźwiękowa z muzyką z lat 70 i z występem we własnej osobie Alice Cooper.
Continue reading Wampiry i wiedźmy w filmie Mroczne Cienie →

Film o czarownicach – Hellbender – Dorastanie to piekło


Hellbender – W domu na odludziu mieszka samotna matka z dorastającą córką Izzy. Młoda dziewczyna żyje w całkowitej izolacji od świata zewnętrznego.  Matka jest jedynym człowiekiem z jakim utrzymuje kontakt, a las miejscem, w którym spędza większość czasu. Pewnego dnia Izzy nawiązuje kontakt z Amber, rozrywkową dziewczyną z pobliskiego miasteczka. Spotkanie całkowicie odmienia życie Izzy uświadamiając jej uśpioną przez lata prawdziwą naturę.

Opinia Straszne Horrory

Hellbender to oryginalny horror na temat czarownic i ich niecnych praktyk. Film tylko na początku wydaje się kiepską produkcją z małym budżetem, z czasem jednak zostajemy wciągnięci w niepokojącą historię pełną tajemniczych i zakazanych wiedźmich obrzędów. Niepokojąca atmosfera filmu odsłania mroczne tajemnice, skrywane okrucieństwo, w którym kryje się moc, aż do momentu makabrycznego finału, kiedy niewinność zostaje ostatecznie pokonana.
Hellbender to świetnie zrealizowana produkcja, która wzbudza zaciekawienie i nie daje długo o sobie zapomnieć. Atutem filmu jest dobra gra aktorska, zaskakujący scenariusz oraz sceny uprawiania czarnej magii, które są pozbawione typowej dla takich filmów infantylności i wręcz emanują mroczną energią.
Continue reading Film o czarownicach – Hellbender – Dorastanie to piekło →

Wampiryczny gotyk – Klątwa Styrii The Curse of Styria 2014

„Klątwa Styrii” (The Curse of Styria / Angels of Darkness, 2014) – Mauricio Chernovetzky i Mark Devendorf podjęli się karkołomnego zadania przeniesienia fundamentu wampirycznej literatury, jakim jest „Carmilla” Josepha Sheridana Le Fanu, w realia lat 80. XX wieku, tuż za żelazną kurtynę. Film ten niestety grzęźnie gdzieś pomiędzy ambicją stworzenia onirycznego dramatu psychologicznego a wymogami nastrojowego horroru, co w efekcie daje produkcję pozbawioną wyraźnego rytmu. Choć wizualnie projekt potrafi zachwycić surowością węgierskich lokacji i niszczejącą architekturą zamczyska, to scenariuszowo przypomina on raczej zbiór luźno powiązanych, sennych obrazów niż spójną, trzymającą w napięciu opowieść o budzącym się złu.

klątwa styrii

Fabuła skupia się na Larze, wyobcowanej nastolatce, która towarzyszy swojemu ojcu-historykowi w podróży do mrocznego zamku położonego w sercu komunistycznych Węgier. Gdy dziewczyna staje się świadkiem wypadku i ratuje tajemniczą rówieśniczkę o imieniu Carmilla, między bohaterkami rodzi się niezdrowa, magnetyczna fascynacja. W tym samym czasie w pobliskim miasteczku dochodzi do fali samobójstw młodych kobiet, co budzi lokalne demony i zmusza Larę do konfrontacji z legendą, która zdaje się ożywać na jej oczach. Niestety, mimo tak obiecującego punktu wyjścia, film cierpi na drastyczne braki w dynamice, a powolne tempo sprawia, że aura tajemnicy zamiast intrygować, zaczyna nużyć.

Warto jednak oddać twórcom, że Eleanor Tomlinson w roli Lary wykonuje solidną pracę aktorską, starając się tchnąć życie w postać niemal całkowicie zdominowaną przez otaczającą ją melancholię. Jej kreacja jest subtelna i pasuje do wizerunku dziewczyny zawieszonej między dzieciństwem a dorosłością, choć scenariusz nie daje jej zbyt wielu okazji do pokazania pełnej gamy emocji. Zdecydowanie gorzej wypada marnowanie potencjału Stephena Rea, aktora o ogromnym talencie, który tutaj zostaje sprowadzony do roli niemal statycznej, nie wnosząc do fabuły oczekiwanego ciężaru gatunkowego. Relacja między dwiema głównymi bohaterkami, która powinna być emocjonalnym i erotycznym silnikiem filmu, pozostaje niedopowiedziana w sposób, który nie intryguje, lecz pozostawia widza z poczuciem niedosytu.

Obraz próbuje budować aurę niepokoju wokół motywu kobiecej seksualności i wykluczenia, ale gubi się we własnej, nazbyt poetyckiej formie, która rzadko znajduje ujście w konkretnych momentach grozy. Film jest nasączony ciężką, środkowoeuropejską atmosferą, która choć wizualnie wysmakowana, nie wystarcza, by przykryć mielizny fabularne i brak konsekwencji w budowaniu napięcia. Pod względem warsztatowym produkcja stanowi przykład poprawnego rzemiosła z ciekawymi zdjęciami, wykorzystującymi wyblakłą paletę barw do oddania klimatu stagnacji lat 80., jednak jako horror pozostaje produktem niemal całkowicie pozbawionym pazura i lęku.

Wybitna scenografia niszczejących wnętrz, w połączeniu z oniryczną pracą kamery, kreuje wizję świata zatrzymanego w czasie, co jest bodaj największą zaletą tej produkcji. Doświadczenie dopełnia oszczędna, momentami wręcz przezroczysta ścieżka dźwiękowa, która nie potrafi skutecznie podbić emocjonalnej temperatury kluczowych scen. Finał filmu, zamiast przynieść oczekiwane, gotyckie uderzenie, rozmywa się w symbolach i niedopowiedzeniach, pozostawiając widza z wrażeniem, że „Klątwa Styrii” to jedynie ładna, lecz pusta pocztówka z krainy, która zasługiwała na znacznie mroczniejszą opowieść.

Werdykt: Stylowy niedosyt
„Klątwa Styrii” to pozycja wyłącznie dla cierpliwych fanów gotyckiej estetyki, którzy są w stanie wybaczyć brak akcji i grozy na rzecz klimatycznych ujęć zamglonych lasów. Film zachwyca wizualnie, ale zawodzi jako adaptacja i jako horror, będąc raczej sennym poematem niż mięsistą grozą, której można by oczekiwać po legendzie o Carmilli. Jeżeli szukasz seansu, który autentycznie Cię przestraszy lub poruszy, ta produkcja prawdopodobnie Cię rozczaruje, zostawiając jedynie wspomnienie kilku dobrze skomponowanych kadrów.