All posts by dionizos

Mordercze rośliny atakują w horrorze Ruiny (The Ruins, 2008)

Carter Smith w swoim debiucie zaserwował nam jeden z najbardziej bezlitosnych i naturalistycznych horrorów pierwszej dekady lat dwutysięcznych, który skutecznie obrzydza wakacje w tropikach. „Ruiny” (The Ruins, 2008) to film, który odrzuca nadprzyrodzone subtelności na rzecz czystej, naturalnej grozy, gdzie największym zagrożeniem nie jest zamaskowany morderca, lecz drapieżna, inteligentna natura. Produkcja ta wyróżnia się na tle innych slasherów tamtego okresu swoją surowością; nie ma tu miejsca na żarty czy widowiskowe ucieczki, jest tylko powolna, krwawa degradacja ludzkiego ciała i ducha w pełnym słońcu meksykańskiej dżungli.

ruiny horror

Fabuła skupia się na czwórce amerykańskich turystów, którzy za namową nowo poznanego Niemca ruszają w głąb dżungli, by zobaczyć nieoznaczone na mapach majowskie ruiny. Po dotarciu na miejsce zostają brutalnie odcięci od drogi powrotnej przez uzbrojonych tubylców, którzy zmuszają ich do wejścia na szczyt porośniętej winoroślą piramidy. Szybko okazuje się, że Majowie nie bronią skarbu, lecz chronią świat przed tym, co żyje na ruinach – mięsożerną rośliną, która potrafi imitować dźwięki i wnikać pod skórę swoich ofiar. Bohaterowie, uwięzieni na szczycie bez wody i jedzenia, muszą podjąć drastyczne decyzje, które testują granice ich człowieczeństwa w obliczu nieuniknionej infekcji.

Obsada, z Jonathanem Tuckerem i Jeną Malone na czele, radzi sobie nadspodziewanie dobrze, oddając narastającą histerię i beznadzieję swojej sytuacji. Tucker jako Jeff, student medycyny próbujący zachować resztki racjonalizmu, staje się sercem najbardziej drastycznych scen filmu, w których zmuszony jest przeprowadzać improwizowane operacje na swoich przyjaciołach. To właśnie te momenty – brutalnie dosłowne i pozbawione cenzury – stanowią o sile „Ruin”. Film nie boi się pokazywać bólu w sposób niemal namacalny, co sprawia, że seans staje się wyzwaniem dla osób o słabszych żołądkach, ale jednocześnie wyróżnia tę produkcję jako bezkompromisowe studium przetrwania.

Anatomia Infekcji: Botaniczny Wyrok
Obraz emanuje drapieżnym, wręcz biologicznym fatalizmem, w którym zieleń dżungli przestaje być kojarzona z życiem, a staje się synonimem powolnego trawienia. Sposób, w jaki roślinność porusza się pod skórą bohaterów, budzi instynktowne obrzydzenie i sprawia, że lęk staje się niemal namacalny. Zamiast budować mityczną otoczkę wokół ruin, twórcy postawili na surowy realizm – oślepiające słońce i pył potęgują poczucie pragnienia i wycieńczenia, zamieniając starożytną budowlę w arenę rzezi. Doświadczenie dopełnia oszczędna, lecz niepokojąca warstwa dźwiękowa, w której nienaturalny szelest liści i mimikra rośliny budują stan paranoi. Finał filmu, pozbawiony złudzeń i hollywoodzkiego optymizmu, pozostawia widza w poczuciu głębokiego dyskomfortu nad bezwzględnością natury, która nie zna litości dla intruzów.

Werdykt: Wakacyjny koszmar dla odważnych
„Ruiny” to solidny, mięsisty horror, który mimo upływu lat wciąż potrafi wywołać dreszcze swoją bezpośredniością. Film zachwyca odwagą w ukazywaniu makabry i konsekwencją w prowadzeniu bohaterów ku nieuchronnemu upadkowi. Jeżeli szukasz seansu, który połączy przygodowy klimat z ekstremalnym body-horrorem i sprawi, że z dużą rezerwą będziesz patrzeć na egzotyczną roślinność, to dzieło Cartera Smitha jest pozycją, którą warto (choć z trudem) obejrzeć.

Wampiry i wiedźmy w filmie Mroczne Cienie


Mroczne Cienie – Wampir Barnabass w wyniku intrygi wiedźmy zostaje uwięziony na 200 lat. W latach 70, w czasie prac budowlanych Barnabass wydostaje się z trumny i wraca do rodzinnego domu, gdzie spotyka dalekich krewnych. Wampir postanawia odbudować rodzinną fortunę i pokonać mściwą czarownicę.

Opinia Straszne Horrory

Mroczne Cienie w reżyserii Tima Burtona to horror komediowy, w którym główne role grają Johnny Deep, Michelle Pfeiffer i Eva Green. Jest to lekki, zabawny film w gwiazdorskiej obsadzie gwarantujący widzom ciekawą rozrywkę. Nie jest to horror, który ma nas przerazić, ale raczej zabawna i miejscami groteskowa opowieść z dreszczykiem pełna duchów, wampirów i wiedźm, która przypomina mroczną baśn. Mocnym punktem filmu jest ścieżka dźwiękowa z muzyką z lat 70 i z występem we własnej osobie Alice Cooper.
Continue reading Wampiry i wiedźmy w filmie Mroczne Cienie

Film o czarownicach – Hellbender – Dorastanie to piekło


Hellbender – W domu na odludziu mieszka samotna matka z dorastającą córką Izzy. Młoda dziewczyna żyje w całkowitej izolacji od świata zewnętrznego.  Matka jest jedynym człowiekiem z jakim utrzymuje kontakt, a las miejscem, w którym spędza większość czasu. Pewnego dnia Izzy nawiązuje kontakt z Amber, rozrywkową dziewczyną z pobliskiego miasteczka. Spotkanie całkowicie odmienia życie Izzy uświadamiając jej uśpioną przez lata prawdziwą naturę.

Opinia Straszne Horrory

Hellbender to oryginalny horror na temat czarownic i ich niecnych praktyk. Film tylko na początku wydaje się kiepską produkcją z małym budżetem, z czasem jednak zostajemy wciągnięci w niepokojącą historię pełną tajemniczych i zakazanych wiedźmich obrzędów. Niepokojąca atmosfera filmu odsłania mroczne tajemnice, skrywane okrucieństwo, w którym kryje się moc, aż do momentu makabrycznego finału, kiedy niewinność zostaje ostatecznie pokonana.
Hellbender to świetnie zrealizowana produkcja, która wzbudza zaciekawienie i nie daje długo o sobie zapomnieć. Atutem filmu jest dobra gra aktorska, zaskakujący scenariusz oraz sceny uprawiania czarnej magii, które są pozbawione typowej dla takich filmów infantylności i wręcz emanują mroczną energią.
Continue reading Film o czarownicach – Hellbender – Dorastanie to piekło