Sputnik – horror science fiction z Rosji

Przenosimy się w sam środek mroźnej, radzieckiej zimy 1983 roku. Powiem Ci szczerze: kiedy pierwszy raz usłyszałem o rosyjskim horrorze sci-fi, pomyślałem: „Pewnie kolejna kopia Obcego”. Ale „Sputnik” (2020) pokazał mi środkowy palec i udowodnił, że w temacie kosmicznych pasożytów można jeszcze powiedzieć coś świeżego, brudnego i cholernie klimatycznego.

Poczułem tu ten specyficzny, brutalny chłód, którego nie uświadczysz w sterylnych produkcjach z Hollywood. To horror, który smakuje jak metal, krew i papierosy bez filtra.

sputnik horror science fiction

„Sputnik” – Towarzysz podróży, o którego nie prosiłeś
Mamy rok 1983. Dwóch radzieckich kosmonautów wraca na Ziemię po incydencie na orbicie. Jeden nie żyje, drugi – Konstantin – nic nie pamięta, ale trafił do zamkniętego ośrodka badawczego. Dlaczego? Bo nie wrócił sam. W jego ciele zamieszkał pasażer na gapę, który wychodzi na żer tylko nocą. Do bazy zostaje sprowadzona Tatiana, lekarka o kontrowersyjnych metodach, która ma zrozumieć naturę tej symbiozy.

Projekt potwora – Miłość od pierwszego… ugryzienia
Jako fan kreatur, muszę to odnotować: design obcego jest genialny. To nie jest gość w gumowym kostiumie. To coś oślizgłego, półprzezroczystego, co porusza się z gracją węża i brutalnością drapieżnika alfa. Ale najstraszniejsze jest to, jak on „współpracuje” ze swoim nosicielem. Relacja między Konstantinem a stworem to nie jest prosta walka o przetrwanie – to biologiczne i emocjonalne uzależnienie, które oglądałem z autentycznym niepokojem.

Beton, krew i system – Klimat „Czernobyl-core”
Uwielbiam tę estetykę. Tajne laboratoria, betonowe ściany, przygaszone światła i wszechobecna paranoja epoki zimnej wojny. Tu potworem nie jest tylko obcy, ale też system reprezentowany przez pułkownika Siemiradowa. Film stawia pytanie: co jest groźniejsze? Nieznana forma życia z kosmosu czy wojskowa machina, która chce z niej zrobić broń?

Body horror w wersji „slow-burn”
Film nie rzuca w nas flakami co pięć minut. Buduje napięcie powoli, karmiąc nas scenami, w których stwór opuszcza ciało nosiciela (efekty specjalne są na światowym poziomie!). Ale kiedy już dochodzi do konfrontacji, „Sputnik” nie bierze jeńców. Jest krwawo, surowo i bardzo namacalnie. To horror, który czuć w żołądku.

Moja subiektywna opinia
Dla mnie Sputnik to taki „rosyjski Alien”, ale z duszą.

Tatiana (Oksana Akińszyna): To świetna, silna i chłodna bohaterka. Nie krzyczy, nie ucieka – ona analizuje. To taki typ postaci, który uwielbiam w kinie grozy.

Tytuł: „Sputnik” po rosyjsku oznacza „towarzysza podróży”. Ten tytuł to genialna gra słów, która nabiera głębi, gdy zrozumiesz, na czym polega więź między człowiekiem a kosmitą.

Werdykt Entuzjasty: Kosmiczny chłód wschodniej Europy
To bez wątpienia jeden z najlepszych horrorów science-fiction ostatnich lat, który udowadnia, że do stworzenia wizualnego arcydzieła o gęstym klimacie nie jest potrzebny budżet rzędu produkcji Marvela. Film oferuje niesamowicie duszną i surową atmosferę radzieckiego ośrodka badawczego, która buduje w widzu narastające poczucie klaustrofobii. Sam projekt kosmicznego pasożyta jest niezwykle oryginalny i autentycznie przerażający, zwłaszcza w scenach ukazujących jego specyficzną, biologiczną symbiozę z nosicielem.

Pod względem brutalności produkcja stawia na mocne, ale dawkowane z wyczuciem akcenty, co pozwala zachować balans między horrorem a thrillerem psychologicznym. Jest to pozycja absolutnie obowiązkowa dla każdego miłośnika takich klasyków jak „Obcy” czy „Life”, a także dla fanów opowieści o niebezpiecznych eksperymentach naukowych prowadzonych w cieniu wielkiej polityki.

Dotknięcie Mroku – Afflicted

Dotknięcie Mroku – Afflicted – Dwóch najlepszych przyjaciół Derek i Cliff wyrusza w podróż życia do Europy. Wycieczka jest drobiazgowo filmowana przez Cliffa, a relacja z każdego dnia podróży publikowana w Internecie. Wesołą wycieczkę nagle przerywa brutalne zdarzenie. Derek zostaje mocno poturbowany przez spotkaną w barze atrakcyjną kobietę. Od tego momentu wyprawa staje się mroczną podróżą w głąb otchłani. Przyjaciele stopniowo tracą kontrolę nad wydarzeniami, a ich relacje przybierają coraz bardziej rozpaczliwe brzmienie.

Opinia Straszne Horrory

Dotknięcie Mroku jest interesującą propozycją z gatunku found footage horror. Po nudnym początku akcja przyśpiesza i film staje się całkiem wciągający. Najciekawsza w filmie była przemiana w wampira jakiej doznawał główny bohater filmu. Jest to chyba jeden z głównych elementów budujących atmosferę grozy w filmie.
Afflicted jest horrorem po którym nie ma co spodziewać się specjalnych fajerwerków. Stylizowany na amatorską produkcję jest średniakiem w swojej kategorii, ciekawym ze względu na oryginalnie przedstawiony temat wampiryzmu oraz całkiem sporą dawkę emocji. Film nie ma zbyt wiele przerażających scen,  ale umiejętnie buduje napięcie. Horror do obejrzenia bez większych oczekiwań i większego zawodu po seansie.

Continue reading Dotknięcie Mroku – Afflicted

Nekroskop 4 – Mowa Umarłych – Brian Lumley

Powrót Harry’ego Keogha: Starcie z nieśmiertelnym złem i walka o odzyskanie utraconych mocy

Seria „Nekroskop” Briana Lumleya od lat zachwyca fanów grozy i literatury nadprzyrodzonej. Czwarta część nie tylko rozwija wątki znane z poprzednich tomów, ale także wprowadza nowe, mroczne elementy, które na długo pozostają w pamięci czytelnika. „Nekroskop 4” to pełna napięcia opowieść o stracie, zdradzie i walce z pradawnym złem, które powraca, by ponownie rzucić cień na świat żywych.

Koszmar powracających wampirów
Harry Keogh po powrocie na Ziemię nie może zaznać spokoju. Nękają go koszmarne sny o powracających wampirach – niepokojące wizje, które okazują się być wiadomościami od zmarłych. Problem w tym, że Harry nie jest w stanie się z nimi porozumieć na jawie z powodu działań swojego syna, Harry’ego Juniora. Utrata zdolności nekroskopa sprawia, że Harry czuje się bezsilny i zagubiony, a widmo nadciągającego zagrożenia staje się coraz bardziej realne.

Spisek, zdrada i ukryci wrogowie
Tymczasem Wydział E, organizacja zajmująca się zjawiskami paranormalnymi, bada sprawę przemytu narkotyków na Morzu Śródziemnym. Śledztwo przybiera mroczny obrót, gdy dwóch agentów zostaje zaatakowanych – jeden zostaje przemieniony w wampira, a drugi popada w obłęd.

W sprawę wplątana jest także nowa dziewczyna Harry’ego, Sandra, która okazuje się być tajną agentką Wydział E. Jej misja była jasna – obserwować Harry’ego i, jeśli to możliwe, pomóc mu odzyskać moce. Sandra donosi o jego stanie Normanowi Haroldowi Wellesleyowi, szefowi Wydziału E, który jest idealnym szpiegiem KGB, bo jego myśli są niemożliwe do odczytania.
Kiedy Rosjanie dowiadują się, że Harry może odzyskiwać swoje moce, postanawiają go zlikwidować i wydają rozkaz Wellesleyowi, by się nim zajął. Próba zamachu nie udaje się jednak dzięki interwencji zmarłych, a Harry odkrywa zdradę Sandry oraz dowiaduje się o zagrożeniu ze strony Janosza Ferenczy’ego – odrodzonego wampira ukrywającego się pod pseudonimem Jianni Lazarides.

Powrót do Rumunii i odzyskanie Mowy Umarłych
Aby odzyskać zdolność rozmowy ze zmarłymi, Harry udaje się do Rumunii, gdzie w snach przemawia do niego Faethor – pradawny wampir i ojciec Janosza. Faethor zdradza mu, że Janosz jest jego synem, owocem związku z cyganką Marileną. Przestrzega Harry’ego przed potężnymi zdolnościami telepatycznymi Janosza i doradza, by nie bał się wkroczyć w jego umysł.
Harry spędza noc przy miejscu spoczynku Faethora, a rano budzi się otoczony dziwnymi czarnymi grzybami, które wydzielają zarodniki przy najmniejszym dotknięciu. Dzięki tej niezwykłej interakcji odzyskuje Mowę Umarłych, choć jego zdolność do podróży przez Continuum Mobiusa nadal pozostaje zablokowana.

Starcie z Janoszem i tragiczny finał
Po powrocie na Rodos Harry odkrywa, że Sandra została porwana i przemieniona w wampira. Wraz z Darcy’m i greckim policjantem Manolisem próbują powstrzymać Janosza, ale muszą stawić czoła jego potężnym poplecznikom.
W ostatecznej konfrontacji Harry korzysta z pomocy Traków – pradawnych wojowników wskrzeszonych przez Janosza, którzy jednak opowiadają się po stronie Harry’ego. Dzięki ich wsparciu oraz dzięki pomocy samego Mobiusa, który pomaga mu odzyskać zdolność teleportacji, Harry pokonuje Janosza.

Dlaczego warto przeczytać „Nekroskop 4”?
– Emocjonująca fabuła pełna zdrad i zwrotów akcji – Lumley mistrzowsko buduje napięcie i wprowadza intrygi, które trzymają w niepewności do ostatniej strony.
– Rozwój bohatera – Harry nie jest już wszechmocnym Nekroskopem, a jego walka o odzyskanie mocy i tożsamości dodaje fabule głębi psychologicznej.
– Unikalne podejście do mitologii wampirów

„Nekroskop 4” to nie tylko kontynuacja mrocznej sagi, ale także emocjonująca opowieść o stracie, zdradzie i wewnętrznej walce. Brian Lumley ponownie udowadnia, że jest mistrzem grozy i literatury nadprzyrodzonej, tworząc historię pełną napięcia, emocji i fascynującej fabuły od której nie możemy się oderwać.