Poroże – Antlers (2021) – Indiański demon Wendigo w akcji

Poroże – Antlers (2021) – Nauczycielka po przejściach wraca do rodzinnego domu w niewielkim amerykańskim miasteczku. Mieszka w nim razem z młodszym bratem, lokalnym szeryfem, którego kiedyś porzuciła uciekając przed ojcem. Kobieta podejmuję pracę w lokalnej szkole. Jeden z uczniów, zaniedbany i zagubiony zwraca uwagę nauczycielki, która próbuje zaopiekować się chłopcem. W trakcie śledztwa na jaw wychodzi mroczny sekret związany z wierzeniami okolicznych indian w przerażającego demona Wendigo.

Poroże to naprawdę dobre połączenie horroru z dramatem obyczajowym. Mroczna opowieść dzieje się w małym amerykańskim miasteczku położonym pośród gór, jezior i lasów. Atutami filmu są ciekawy scenariusz, który powoli odsłania swoje tajemnice i dobra, przekonywująca gra aktorów. Akcja nie toczy się zbyt szybko, ale film trzyma w napięciu głównie dzięki niebanalnej, wciągającej historii. Nie jest to horror, który obfituje w sceny grozy, raczej jego mocną stroną jest mroczny, niepokojący klimat i pełna napięcia atmosfera. Poroże nie jest arcydziełem horroru, ale zdecydowanie warto go obejrzeć.

Legenda, która budzi się wśród lasów i norweskiej ciszy – Wilk Wikingów (Vikingulven, 2022)

„Wilk Wikingów” to norweski horror, który łączy współczesną historię z pradawną legendą, tworząc niepokojącą opowieść o tym, co kryje się pod cienką warstwą cywilizacji. Film stawia przede wszystkim na klimat, napięcie i stopniowe odkrywanie tajemnicy, zamiast na nieustanną akcję. To produkcja mroczna, momentami surowa, ale konsekwentna i dobrze przemyślana.

wilk wikingów horror

Akcja rozpoczyna się w niewielkiej norweskiej miejscowości, gdzie dochodzi do brutalnego ataku w lesie. Wkrótce okazuje się, że zdarzenie może mieć związek z odnalezionymi szczątkami sprzed wieków oraz lokalną legendą o wilku wikingów. Główna bohaterka, nastolatka próbująca odnaleźć się w nowym środowisku, stopniowo zostaje wciągnięta w serię wydarzeń, które łączą przeszłość z teraźniejszością. Scenariusz umiejętnie splata motywy dorastania, tożsamości i pradawnego przekleństwa, tworząc historię o strachu zakorzenionym w historii.

Film buduje strach w sposób powolny i konsekwentny. Ataki są brutalne i realistyczne, a obecność bestii długo pozostaje w sferze domysłów, co skutecznie potęguje napięcie. Gdy wilkołak w końcu ujawnia się w pełnej krasie, groza przybiera bardziej bezpośrednią formę. Produkcja nie unika krwawych scen, ale wykorzystuje je oszczędnie, skupiając się na atmosferze zagrożenia i narastającym lęku.

Norweskie krajobrazy odgrywają tu ogromną rolę. Gęste lasy, chłodne światło i surowa sceneria tworzą poczucie izolacji oraz bezradności wobec sił, których nie da się kontrolować. Film ma wyraźnie melancholijny, przytłaczający klimat, który idealnie współgra z motywem pradawnej legendy powracającej do życia.

Czy warto obejrzeć Wilka Wikingów?

„Wilk Wikingów” to ciekawa propozycja dla fanów horrorów o wilkołakach i legendach ludowych. Nie jest to film przełomowy, ale nadrabia klimatem, solidną realizacją i interesującym połączeniem współczesnej historii z nordyckim folklorem. To seans, który najlepiej smakuje w ciszy i mroku, pozwalając w pełni zanurzyć się w jego ponurej atmosferze.

Groza w domu wariatów w horrorze Insanitarium


Insanitarium – Pogrążona w depresji Lily podejmuje próbę samobójczą po której trafia do szpitala psychiatrycznego. Jack, brat Lily zaniepokojony brakiem kontaktu z siostrą wpada na szaleńczy pomysł, aby udawać chorego psychicznie i dzięki temu dostać się do ściśle strzeżonego domu wariatów. Wkrótce Jack orientuje się, że odnalezienie siostry i uwolnienie jej z obłąkanego piekła może być trudniejsze niż sobie wyobrażał.

Opinia Straszne Horrory
Horror Insanitarium to dosyć odjechane dzieło, które wzbudza mieszane odczucia. Najsłabszym elementem filmu są zdecydowanie dialogi i gra aktorska. Jednak film posiada także swoje atuty takie jak dynamiczna akcja, odrobina czarnego humoru, czy ciekawa scenografia. W filmie nie brak scen grozy, brutalności, makabrycznych obrazków, które od czasu do czasu wywołują dreszczyk emocji. Film potrafi trzymać w napięciu, posiada kilka zaskakujących zwrotów akcji, co powoduje, że nie zaśniemy w czasie seansu. Mocną stroną filmu jest scenografia, która oddaje atmosferę szpitala psychiatrycznego pełnego ciasnych korytarzy, odjechanego personelu i mocno odklejonych mieszkańców.
Insanitarium można zdecydowanie obejrzeć, ale kiedy zasiądziemy przed monitorem nie oczekujmy zbyt wiele. Nie jest to arcydzieło sztuki filmowej, ale solidna produkcja dla miłośników wypruwania flaków.
Continue reading Groza w domu wariatów w horrorze Insanitarium