Raz, dwa, trzy… wchodzisz do gry!

Raz, dwa, trzy… wchodzisz do gry! (All Fun and Games – 2023) – W nawiedzonym amerykańskim miasteczku Salem, w opuszczonej chacie, mały Jonah znajduje tajemniczy nóż, na którym wyryto niepokojące inskrypcje. Ignorując ostrzeżenia starszego brata Marcusa (Asa Butterfield) zabiera go do domu. Starodawny artefakt pełen jest diabolicznej mocy, która prowadzi do morderczej gry.

Raz, dwa, trzy… wchodzisz do gry! – Horror dla nastolatków z odrobiną czarnego humoru i niewiele większą dawką grozy. Film jest wciągający i bardzo fajnie się go ogląda.  Na plus zasługuje gra aktorska, dobrze wykreowane postacie, pomysł na scenariusz oraz wartka akcja.  Lekki horror, dobry na piątkowy wieczór przy piwku.
Continue reading Raz, dwa, trzy… wchodzisz do gry!

Sputnik – horror science fiction z Rosji

Przenosimy się w sam środek mroźnej, radzieckiej zimy 1983 roku. Powiem Ci szczerze: kiedy pierwszy raz usłyszałem o rosyjskim horrorze sci-fi, pomyślałem: „Pewnie kolejna kopia Obcego”. Ale „Sputnik” (2020) pokazał mi środkowy palec i udowodnił, że w temacie kosmicznych pasożytów można jeszcze powiedzieć coś świeżego, brudnego i cholernie klimatycznego.

Poczułem tu ten specyficzny, brutalny chłód, którego nie uświadczysz w sterylnych produkcjach z Hollywood. To horror, który smakuje jak metal, krew i papierosy bez filtra.

sputnik horror science fiction

„Sputnik” – Towarzysz podróży, o którego nie prosiłeś
Mamy rok 1983. Dwóch radzieckich kosmonautów wraca na Ziemię po incydencie na orbicie. Jeden nie żyje, drugi – Konstantin – nic nie pamięta, ale trafił do zamkniętego ośrodka badawczego. Dlaczego? Bo nie wrócił sam. W jego ciele zamieszkał pasażer na gapę, który wychodzi na żer tylko nocą. Do bazy zostaje sprowadzona Tatiana, lekarka o kontrowersyjnych metodach, która ma zrozumieć naturę tej symbiozy.

Projekt potwora – Miłość od pierwszego… ugryzienia
Jako fan kreatur, muszę to odnotować: design obcego jest genialny. To nie jest gość w gumowym kostiumie. To coś oślizgłego, półprzezroczystego, co porusza się z gracją węża i brutalnością drapieżnika alfa. Ale najstraszniejsze jest to, jak on „współpracuje” ze swoim nosicielem. Relacja między Konstantinem a stworem to nie jest prosta walka o przetrwanie – to biologiczne i emocjonalne uzależnienie, które oglądałem z autentycznym niepokojem.

Beton, krew i system – Klimat „Czernobyl-core”
Uwielbiam tę estetykę. Tajne laboratoria, betonowe ściany, przygaszone światła i wszechobecna paranoja epoki zimnej wojny. Tu potworem nie jest tylko obcy, ale też system reprezentowany przez pułkownika Siemiradowa. Film stawia pytanie: co jest groźniejsze? Nieznana forma życia z kosmosu czy wojskowa machina, która chce z niej zrobić broń?

Body horror w wersji „slow-burn”
Film nie rzuca w nas flakami co pięć minut. Buduje napięcie powoli, karmiąc nas scenami, w których stwór opuszcza ciało nosiciela (efekty specjalne są na światowym poziomie!). Ale kiedy już dochodzi do konfrontacji, „Sputnik” nie bierze jeńców. Jest krwawo, surowo i bardzo namacalnie. To horror, który czuć w żołądku.

Moja subiektywna opinia
Dla mnie Sputnik to taki „rosyjski Alien”, ale z duszą.

Tatiana (Oksana Akińszyna): To świetna, silna i chłodna bohaterka. Nie krzyczy, nie ucieka – ona analizuje. To taki typ postaci, który uwielbiam w kinie grozy.

Tytuł: „Sputnik” po rosyjsku oznacza „towarzysza podróży”. Ten tytuł to genialna gra słów, która nabiera głębi, gdy zrozumiesz, na czym polega więź między człowiekiem a kosmitą.

Werdykt Entuzjasty: Kosmiczny chłód wschodniej Europy
To bez wątpienia jeden z najlepszych horrorów science-fiction ostatnich lat, który udowadnia, że do stworzenia wizualnego arcydzieła o gęstym klimacie nie jest potrzebny budżet rzędu produkcji Marvela. Film oferuje niesamowicie duszną i surową atmosferę radzieckiego ośrodka badawczego, która buduje w widzu narastające poczucie klaustrofobii. Sam projekt kosmicznego pasożyta jest niezwykle oryginalny i autentycznie przerażający, zwłaszcza w scenach ukazujących jego specyficzną, biologiczną symbiozę z nosicielem.

Pod względem brutalności produkcja stawia na mocne, ale dawkowane z wyczuciem akcenty, co pozwala zachować balans między horrorem a thrillerem psychologicznym. Jest to pozycja absolutnie obowiązkowa dla każdego miłośnika takich klasyków jak „Obcy” czy „Life”, a także dla fanów opowieści o niebezpiecznych eksperymentach naukowych prowadzonych w cieniu wielkiej polityki.