Tag Archives: nawiedzony dom

Surowy, mroczny „Amityville Horror” (1979)

Czas na absolutny fundament gatunku „haunted house”. „Amityville Horror” (1979) to film, który sprawił, że całe pokolenie zaczęło z niepokojem spoglądać na charakterystyczne, półkoliste okna na poddaszach.
Muszę przyznać, że ten film ma w sobie ten specyficzny, gęsty klimat kina lat 70. – powolny, duszny i oparty na narastającym poczuciu, że dom to nie schronienie, ale drapieżnik, który powoli trawi swoich mieszkańców.

amitywille

Rodzina Lutzów wprowadza się do pięknej posiadłości przy 112 Ocean Avenue. Dom jest podejrzanie tani, ponieważ rok wcześniej doszło w nim do makabrycznego morderstwa – syn zastrzelił całą swoją rodzinę. George (James Brolin) i Kathleen (Margot Kidder) ignorują ostrzeżenia, ale już po kilku dniach „dom” zaczyna się o nich upominać. George staje się agresywny i wiecznie zmarznięty, a dzieci zaczynają rozmawiać z „niewidzialnymi” przyjaciółmi o czerwonych oczach.

To produkcja ikoniczna pod względem obrazowania grozy. Scena z księdzem (Rod Steiger) atakowanym przez chmarę much czy czarna substancja wypływająca ze ścian to momenty, które na stałe weszły do kanonu horroru. Film nie potrzebował armii potworów – wystarczyły mu muchy, zimno i poczucie, że za ścianą czai się coś pierwotnego.

To, co robi tutaj James Brolin, to świetna zapowiedź tego, co rok później pokazał Jack Nicholson w Lśnieniu. Obserwowanie, jak z kochającego ojca zmienia się w bladego, wiecznie rąbiącego drewno szaleńca z siekierą, wywołuje autentyczny niepokój. Jego metamorfoza fizyczna – sine cienie pod oczami, pot i ogólne zaniedbanie – świetnie oddaje wpływ, jaki dom ma na jego psychikę.

Siłą tego filmu zawsze była otoczka prawdziwej historii rodziny Lutzów. Nawet jeśli dzisiaj wiemy, że większość tych wydarzeń była mocno podkoloryzowana (lub po prostu zmyślona), w 1979 roku ta świadomość paraliżowała widzów. To właśnie ten film sprawił, że małżeństwo Warrenów stało się celebrytami świata zjawisk nadprzyrodzonych.

Film oferuje niezwykle ciężką i klaustrofobiczną atmosferę, w której domowa sielanka zostaje powoli zastąpiona przez narastający obłęd i fizyczny chłód. Produkcja jest przesączona ikonografią grozy lat siedemdziesiątych, stawiając na sugestywne obrazy, takie jak czerwone oczy w oknie czy oszalałe roje much, które atakują bez ostrzeżenia. Pod względem psychologicznym obraz stanowi przerażające studium rozpadu rodziny, gdzie nadprzyrodzone siły stają się katalizatorem agresji i szaleństwa głównego bohatera. Całość dopełnia niepokojąca, niemal sakralna ścieżka dźwiękowa, która sprawia, że każda scena w ciemnych korytarzach posiadłości wywołuje u widza dreszcz niepewności i autentycznego lęku przed tym, co kryje się w piwnicy.

Werdykt: Nieśmiertelny król nawiedzonych domów
„Amityville Horror” to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, skąd wzięły się schematy współczesnych hitów w stylu Obecności. Choć tempo filmu z dzisiejszej perspektywy może wydawać się niespieszne, to właśnie ta powolna erozja normalności sprawia, że finał jest tak satysfakcjonujący. To surowe, mroczne i pozbawione taniego efekciarstwa kino, które udowadnia, że najskuteczniejszy strach to ten, który wkrada się do Twojej sypialni i nie pozwala Ci zasnąć we własnym łóżku.

Brytyjska wersja Być człowiekiem (Being Human, 2008)

Wampir (Mitchell), wilkołak (George) i duch (Annie) wynajmują razem dom. Ich cel jest prosty, a zarazem niemożliwy: chcą być „ludźmi”. Mitchell walczy z głodem krwi, który jest tu pokazany jak wyniszczający nałóg narkotykowy. George nienawidzi swojej zwierzęcej natury, która raz w miesiącu zamienia go w morderczą bestię. Annie próbuje odnaleźć sens w egzystencji, w której nikt jej nie widzi.

by człowiekiem wampiry wilkołaki

„Być człowiekiem” to serial, który w wyjątkowy sposób łączy elementy horroru, dramatu i codziennego życia. Zamiast epatować grozą, skupia się na emocjach, relacjach i próbie normalności w świecie, który na nią nie pozwala. To produkcja kameralna, momentami zabawna, a momentami zaskakująco smutna — i właśnie ta równowaga stanowi jej największą siłę.

Serial opowiada historię trójki współlokatorów mieszkających w Bristolu: wampira Mitchella, wilkołaka George’a i ducha Annie. Każde z nich zmaga się nie tylko ze swoją nadnaturalną naturą, ale także z bardzo ludzkimi problemami — samotnością, winą, poczuciem wyobcowania.
„Być człowiekiem” stawia pytanie, czym tak naprawdę jest człowieczeństwo i czy potwory, które próbują żyć normalnie, nie są czasem bardziej ludzkie niż otaczający ich ludzie.

Serial potrafi być brutalny i przerażający. Przemiany w wilkołaka w wykonaniu Russella Toveya to jedne z najbardziej bolesnych i sugestywnych scen w historii telewizji – słychać pękające kości i czuć autentyczne cierpienie. Wampiry nie są tu błyszczącymi modelami; to drapieżniki, które w chwilach głodu tracą resztki człowieczeństwa. Serial przeraża nie tylko efektami, ale przede wszystkim psychologicznym mrokiem. Krwawe momenty, mroczne przemiany i nadnaturalne zagrożenia, jednak zawsze podporządkowane są opowieści o bohaterach. Horror służy tu jako metafora — uzależnień, traumy i wewnętrznych demonów.

Serial ma bardzo intymny, melancholijny klimat. Brytyjska codzienność, skromne wnętrza i zwyczajne problemy kontrastują z nadnaturalnymi wydarzeniami. Humor jest subtelny, często gorzki, a całość utrzymana jest w tonie refleksyjnym i momentami przygnębiającym.

Obsada wypada niezwykle naturalnie. Aidan Turner jako Mitchell tworzy postać pełną sprzeczności, Russell Tovey świetnie oddaje neurotyczną naturę George’a, a Lenora Crichlow nadaje Annie ciepło i autentyczność. Realizacja jest skromna, ale skuteczna — serial nadrabia emocjami i scenariuszem.

Czy warto obejrzeć Być człowiekiem (Being Human, 2008)?

Zdecydowanie tak — zwłaszcza jeśli szukasz horroru opartego na emocjach i relacjach, a nie wyłącznie na strachu. „Być człowiekiem” to serial o próbie bycia lepszym, mimo tego, kim się jest. To opowieść ciepła, smutna i bardzo ludzka — nawet jeśli jej bohaterowie ludźmi nie są.

Przerażające duchy i demony w filmie Obecność 2


Obecność 2 (Conjuring 2) – Druga część przerażającego horroru przedstawia historię słynnego nawiedzenia, które dokonało się w Enfield w Anglii.
W starym domu zamieszkanym przez samotną matkę z czwórką dzieci zaczynają się dziać niepokojące zjawiska. Rodzina doświadcza coraz bardziej natarczywych i niebezpiecznych kontaktów ze złośliwym duchem. Do nawiedzonego domu przybywa słynne małżeństwo Lorraine i Ed Warrenowie zajmujące się paranormalnymi przypadkami. Demonolodzy próbując rozwikłać zagadkę nawiedzenia wplatują się w śmiertelną rozgrywkę z diabelskimi siłami.

Opinia Straszne Horrory

Horror Jamesa Wana Obecność 2 to zdecydowanie film dla osób, które poszukują mocnych wrażeń. Dla widzów, którzy wierzą w duchy film niesie ze sobą dużą dawkę niezapomnianych emocji, które gwarantują, że samotne zasypianie w ciemnym pokoju może być nie lada wyzwaniem.
W filmie jest czego się bać, ale podstawą naszego lęku jest wiara, że to co dzieję się przed naszymi oczami może wydarzyć się naprawdę. Ponure pokoje zaniedbanego domu, pogrążone w mroku korytarze i przerażona rodzina, którą dręczą złośliwe demony karmiące się lękiem. Dwa światy połączone ze sobą, realny świat ludzi i duchowy, z którego przenikają do naszego, duchy, upiory i szatan pragnący opętać niewinne dziecięce dusze.
Obecność 2 to horror zdecydowanie warty obejrzenia. Film oparty na najlepiej udokumentowanym przypadku paranormalnym, świetnie zrealizowany, doskonale zagrany.
Continue reading Przerażające duchy i demony w filmie Obecność 2